sobota, 15 września 2012

Niezłe ziółko: szałwia



Budząc się, dotarło do mnie, że z trudem otwieram lewe oko. Opuchnięta, zaczerwieniona powieka...świetny początek weekendu.
Zaparzyłam mocną „herbatę” z dwóch torebek szałwii i poczekałam aż lekko wystygnie. Przez 10-15 min robiłam kompresy z ciepłych torebek, co pewien czas kontrolując w lusterku czy coś się dzieje. Co niby miało się dziać? Opuchlizna taka sama, zaczerwieniona powieka, ból przy każdym mrugnięciu okiem.
Ale jaka zmiana po kilku godzinach od zastosowania kompresów. Kolor powieki prawie normalny, obrzęk minimalny i zero bólu. Gdy przeczytałam, że „przypadłość” może wymagać leczenia antybiotykami lub nawet interwencji chirurga, to skuteczność mojej szałwii okazała się bezcenna.
Właśnie o szałwii chciałam dzisiaj...
Jest to niezwykła roślinka występująca w bardzo wielu odmianach, różniących się właściwościami, a więc i zastosowaniem. Niektóre odmiany są tak dekoracyjne, że uprawiane są jako rośliny rabatowe, ale mają ogromne zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym i stosowane są jako rośliny przyprawowe.
Surowiec zielarski, liście szałwii zawierają od 2,5 do 3% olejku lotnego, który zawiera m.in. tujon, cyneol, kamforę i pinen. Szałwia zawiera również garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, gorycze, duże ilości witaminy B1 (ok. 850 mg%), witaminy PP, karoteny (witaminy A) i duże ilości witaminy C.

Stosowana jako przyprawa dodawana jest do sałatek, mięs, potraw z kapusty, pomidorów i roślin strączkowych. Jest powszechnie stosowana w kuchni włoskiej.
Działanie:  reguluje pracę układu trawiennego, obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi (i dużo więcej).

Olejek szałwiowy: (szałwia muszkatołowa) w aromaterapii jest jednym z najsilniejszych środków uspokajających i antydepresyjnych, a zawarty w nim sklareol łagodzi dolegliwości w zespole napięcia przedmiesiączkowego.
Działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, reguluje wydzielanie sebum, działa ściągająco, zmniejszając widoczność porów skóry, wcierany zapobiega wypadaniu włosów i przyśpiesza ich wzrost, stosowany jest w leczeniu łojotoku, łupieżu i łysieniu.

Hydrolat szałwiowy: w czystej postaci może być stosowany jako tonik do cery mieszanej, trądzikowej i z niedoskonałościami, zmieszany z hydrolatem rumiankowym zamiast mleczka do demakijażu. Ma silne działanie detoksykujące (odtruwające), antybakteryjne, przeciwwirusowe, dezodorujące, oraz stymulujące cyrkulację limfy. Zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy, a przez to ma działanie zapobiegające procesom starzenia skóry.

Napary: stosowane jako płukanki w zapaleniu gardła, anginie, infekcjach jamy ustnej i dziąseł, okłady na trudno gojące się rany i różne schorzenia skóry.

Wymieniłam tylko część zastosowań szałwii, a i tak jest tego mnóstwo.
Ale tu ważna uwaga. Stosowanie ziół w lecznictwie wymaga z reguły trochę więcej czasu, niż stosowanie leków syntetycznych. Ma to związek między innymi z tym, że substancje lecznicze w nich zawarte są w mniejszych stężeniach. Ma to jednak swoje plusy, trudniej je przedawkować, więc są bardziej bezpieczne. Inną zaletą jest to, że mają zdecydowanie mniej działań niepożądanych. A jeśli uwzględnimy ich niewielką cenę...
W moim domu w wielu przypadkach jest niezastąpiona.
Sprawdzone, polecam.


PS: Liście szałwii  wchodzą też w skład mieszanek ziołowych: Septosan, Vagosan, Diabetovit, Dentosept (płukanka), Gastrogran (granulat).



6 komentarzy:

  1. Wow! Bardzo przydatny post, mam nadzieje, ze uda mi sie gdzies znalezc hydrolat szalwiowy i przetestowac czy rzeczywiscie ma tyle wspanialych wlasciwosci! Dzieki za uswiadomienie mnie, ze szalwia nie sluzy tylko do plukania buzi kiedy ugryziesz sie w policzek i masz ranke ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :)hydrolat szałwiowy i mnóstwo innych znajdziesz bez problemu, zerknij do posta o kosmetykach naturalnych, tam jest link do sprawdzonego przeze mnie sklepu...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory szałwia kojarzyła mi się tylko z maścią na ból dziąseł,ale teraz wiem jak szerokie ma zastosowanie.Bardzo przydatne informacje znajdują się w poście. Zobaczymy jak moja cera przyjmie przemywanie naparem z szałwii, a nie chemicznymi "super" tonikami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. będę wdzięczna za podzielenie się uwagami po przetestowaniu...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo przydatny post, kapitalnie napisany! zaobserwowalabym Cie jeszcze raz gdybym mogla z tego zachwytu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ty nie jesteś obiektywna, ale i tak cie uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń