czwartek, 27 czerwca 2013

Niezłe ziółko: mięta



Jest popularną rośliną w naszym klimacie. Bardzo łatwo się rozmnaża, wręcz zachwaszcza miejsce, w którym rośnie. Bardzo łatwo uprawia się ją w doniczce. Właściwie z jednej rośliny można korzystać przez przynajmniej kilka miesięcy. Jeśli odpowiednio obrywamy listki, oczywiście. Zrywając stożek wzrostu powodujemy, że pięknie się rozkrzewia. Przy każdym, najmniejszym poruszeniu wspaniale pachnie. Jest wystarczająco atrakcyjna, by stanowić element dekoracyjny kuchennego parapetu. Lubi intensywne podlewanie i słoneczne stanowisko.
Liście mięty są surowcem przyprawowym i leczniczym. Jest też powszechnie stosowana w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym.
Ja dodaję świeżo zerwane liście mięty bezpośrednio do wody mineralnej i piję ją cały dzień. Częściej jest jednak pita w postaci naparu, herbaty. Dodaję też po kilka listków do sałatek, a susz jako jedną z przypraw do mięs.
W mojej kuchni mięta walczy o prymat z bazylią, nie potrafiłabym powiedzieć, którą częściej używam i bardziej cenię.
A teraz, dlaczego jest taka wartościowa:
-         doskonale działa na układ pokarmowy, przyśpiesza trawienie, bo jest żółciopędna;
-         działa rozkurczowo i łagodzi bóle menstruacyjne;
-         łagodzi dolegliwości żołądka, jelit i wątroby;
-         ma działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i przeciwbólowe;
-         jest często stosowana do inhalacji przy nieżytach nosa, obkurcza naczynia krwionośne i łagodzi skutki kataru;
-         na skórę działa jednocześnie rozgrzewająco i chłodząco;
-         ma lekkie działanie uspokajające;
-         składniki mięty, które powodują goryczkę, oczyszczają wątrobę i woreczek żółciowy, zapobiegając nawet kamicy nerkowej;
-         leczy niektóre choroby skóry (np.: grzybice);
-         olejek dodawany do pastylek do ssania, łagodzi objawy kaszlu, ułatwia oddychanie;
-         odświeża jamę ustną i dlatego jest powszechnie stosowana jako dodatek do past do zębów...

To, że można ją kupić w każdym sklepie, zieloną lub susz, pewnie stwarza wrażenie, że jest zbyt
pospolita, a więc niezbyt cenna. Nic bardziej mylnego.

2 komentarze:

  1. myslalam, ze wiem sporo o miecie, ale jak zwykle mnie czyms zaskoczylas; uwielbiam miete, wiec bede ja pila jeszcze czesciej! xx

    OdpowiedzUsuń