niedziela, 15 grudnia 2013

Co z ciebie za matka? Paula Daly


Nie jest to zwykły thriller.
Oprócz dobrze napisanej historii o tajemniczych zaginięciach nastolatek, jest to materiał, który każe się zastanowić nad istotą przyjaźni. Co powoduje, że jednych ludzi uważamy za przyjaciół, dlaczego w ogóle chcemy z jednymi być bliżej niż z drugimi. Oczywiście, nie  znam odpowiedzi, choć wielokrotnie się nad tym zastanawiałam. Myślę, że powodów  jest mnóstwo, do tego każdy może mieć swoje. Być może PRZYJACIEL posiada te cechy, które sami chcielibyśmy posiadać, może związek nas nobilituje, może leczymy w ten sposób własne  kompleksy? A może wprost przeciwnie? 
W tej powieści też nie znajdziemy odpowiedzi na te pytania, ale być może zmusi czytelników do przemyśleń.
Opisana historia jest przewrotna i zaskakująca. Rzecz się dzieje na angielskiej prowincji, gdzie prawie wszyscy się znają. Szkoła, do której chodzą dzieci jest jednym z podstawowych miejsc, w których zawierane są znajomości. Wypada wiedzieć coś o rodzinie dziecka, z którym przyjaźni się własne potomstwo. Wypada znać dom, w którym bywa własne dziecko. Przy okazji można coś ugrać dla siebie: pochwalić się tym jak pięknie mieszkamy, podkreślić status materialny, zaznaczyć jak wyżej w hierarchii społecznej jesteśmy ulokowani. Tylko jaki to ma związek z przyjaźnią?
Do tego zawsze istnieje ryzyko, że osoby będące z nami zbyt blisko zobaczą nas z innej perspektywy, niekoniecznie tak jak byśmy sobie życzyli. 
Gdy w tej małej społeczności ginie druga dziewczynka i wszyscy angażują się w wyjaśnienie sprawy wychodzą na światło dzienne dziwne tajemnice. Okazuje się, że ludzie, którzy wpędzali nas w kompleksy nie są tacy doskonali. Ci, którym zazdrościliśmy mają tysiące problemów, przy których nasze szare, zwyczajne życie to szczyt marzeń.
Dobrze napisana, trzymająca w napięciu do samego końca, z zaskakującym zakończeniem powieść, która zmusza do refleksji, może do spojrzenia na to co mamy w trochę inny sposób. I do konkluzji starej jak świat, że z daleka wszystko jest piękniejsze.
Książka jest debiutem pisarki, a zastrzeżenie mam jedynie do jakości wydania książki. Wolałabym, gdyby dano mi wybór. czy chcę zapłacić kilka złotych więcej za twardą oprawę.
Polecam, szczerze.

1 komentarz:

  1. myslalam, ze nie lubie thrillerow, tytul ksiazki tez srednio zachecajacy, a po przeczytaniu Twojej recenzji/posta mam ochote Ci te ksiazke ukrasc :)

    OdpowiedzUsuń