niedziela, 16 lutego 2014

Szpetni czterdziestoletni, Agnieszka Osiecka


Szpetni czterdziestoletni, Agnieszka Osiecka
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2008


Gapię się na jedno ze zdjęć dwudziestoletniej Agnieszki Osieckiej, zachwycona jej urodą i zastanawiam się kim była ta kobieta. Po przeczytaniu książki mam potworny niedosyt informacji na temat ludzi, o których pisze. Poczytałam już o Leopoldzie Tyrmandzie, Barbarze Hoff, Marku Hłasce...Nie mam zamiaru skopiować tu jej życiorysu, ani napisać rozprawy o jej dorobku. Zrobiono to wielokrotnie i pewnie lepiej ode mnie. Postawiono jej pomniki, są szkoły jej imienia. Myślę jednak, że twórczość jest najlepszym pomnikiem.
Szpetnych Czterdziestoletnich czytałam gdzieś w latach osiemdziesiątych i choć pamiętałam co nieco, kupiłam ją ponownie. Jak ktoś przez tyle lat żyje na walizkach i wciąż się przeprowadza nie ma prawa przywiązywać się do przedmiotów. Moje książki były kupowane i sprzedawane, rozdawane, pożyczane, darowane... (Te drugi raz kupione, są chociaż ładniej wydane.)
Ta książka jest jak podróż w czasie. Magiczna i nostalgiczna. Jest o czasach dla mnie nieosiągalnych, może dlatego bardziej interesująca. Odnosi się wrażenie, że wszyscy, których autorka znała to osoby wybitne, ikony tamtej epoki. Ale i ona jest taką ikoną.
Książka jest przede wszystkim o ludziach, którzy przetoczyli się, przemknęli, zagościli w jej życiu. O ich pokręconych życiorysach, o ewoluujących poglądach, bo okres powojenny i czasy w których przyszło im żyć nie dawał poczucia stabilizacji. Tak jak na zewnątrz, tak w ich głowach często panował chaos przeciwstawnych poglądów. Ale z całą pewnością byli niezwykle kreatywni, żądni życia i kolorowi mimo szarych, ponurych czasów. Byli NIESPOKOJNYMI  DUCHAMI, które wciąż szukały i tworzyły. Ta książka roi się od INDYWIDUALNOŚCI.
Osobom mającym ochotę na zaskakującą wędrówkę w czasie, w lata wydawałoby się smutne, bo powojenne, a jednak kipiące milionem barw dzięki ludziom, którzy w tych czasach żyli i tworzyli, gorąco polecam. 

1 komentarz:

  1. Bardzo miło jest mi czytać takie słowa, dziękuję :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń