piątek, 23 maja 2014

Obietnica gwiezdnego pyłu, Priscille Sibley


Obietnica gwiezdnego pyłu, Priscille Sibley
przekład Dominika Lewandowska
Wydawnictwo Świat Książki, 2013

Czasem mówimy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet jeśli to prawda, to bywa, że żadne z wyjść nie jest dobre. Niekiedy podejmując decyzje, musimy wybierać mniejsze zło. Są takie sytuacje, jak opisana w tej książce, że nie można nie tylko wybrać lepszego rozwiązania, ale nawet jest problem z oceną, które z rozwiązań jest lepsze, bo niejednoznaczne są kryteria oceny. Ponieważ ocena zależy od oceniającego, od punktu widzenia, od sytuacji, od zbyt wielu zmiennych. I choć każda z zainteresowanych stron, uważa, że posiada ważne argumenty i chce wyłącznie dobrze, osiągnięcie kompromisu jest niemożliwe.
Zantagonizowane zostają rodziny, przyjaciele i ludzie sobie bliscy. Aby osiągnąć cel trzeba nagiąć życiowe zasady, a szukając sojuszy stajemy się hipokrytami. Bywa nawet, że postępujemy zgodnie z regułą, cel uświęca środki. 
Nie "spalę" książki, jeśli powiem, że główny bohater jest w takiej sytuacji, gdy żona ulegając wypadkowi znalazła się w stanie śmierci mózgowej, jest w ciąży, a jej życzeniem było, aby nie podtrzymywać życia, gdyby "życie" wymagało podłączenia do aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. Tylko, że jednocześnie wielokrotnie starała się o dziecko. Ma za sobą poronienia i przyjście na świat martwego dziecka. Czy w tej sytuacji dotrzymać jej słowa i odłączyć aparaturę, czy ratować kilkutygodniowy płód? Szczególnie, że nie ma gwarancji, że nawet jeśli dziecko urodzi się w terminie, będzie zdrowe.
Sytuacja dzieli rodzinę i przyjaciół. Zaczyna się "nagonka" w mediach szukających sensacji, angażują się organizacje i ludzie, którzy usiłują ugrać coś dla siebie. Zaczynając od organizacji pro life, przez organizacje feministyczne a na prawniku, którego proces może wywindować w karierze kończąc. Główny bohater miota się w tym koszmarze i sam nie do końca jest przekonany, czy postępuje słusznie.

Jest to dobrze napisana historia. Rekomendowanie jej jako "opowieści o miłości", szalenie spłyca jej wymowę. Myśląc o tym, doszłam do wniosku, że w jakimś sensie, każda historia jest o miłości. Ta książka jest jednak o czymś znacznie więcej. Jest o odpowiedzialności, lojalności, zaufaniu, wierze lub braku wiary, o prawie do wyboru czasu i sposobu śmierci, o poszanowaniu życia, tolerancji, przyjaźni i roli rodziny. Pewnie ktoś inny dorzuciłby drugie tyle aspektów.
Uważam, że pisząc na ten temat, bardzo łatwo było wpaść w ton sentymentalnego melodramatu. Autorka potraktowała sprawę niezwykle profesjonalnie i rzeczowo.
Powieść jest dobrze napisana, mądrze i bez roztkliwiania się. I to zarówno w części dotyczącej retrospekcji, jak i czasu teraźniejszego. Autorka wie o czym pisze, jest pielęgniarką, więc zagadnienia i terminologia nie są jej obce.
Tylko przy okazji, jest to niezwykła historia o skomplikowanej miłości.
Refleksyjna, bogata w treści historia, ładnie napisana, to tak podsumowując.
Muszę się tylko "doczepić" do wyboru profesji głównej bohaterki. Dlaczego autorka sądziła, że powinna być astronautką? Czy zwiększa szansę na sukces książki, to kim są jej bohaterowie? Jeśli o mnie chodzi, nie koniecznie. Jestem "zmęczona" czytaniem o modelkach, aktorkach, prawnikach, dziennikarzach i lekarzach. Jakby świat tak zwanych "zwykłych" ludzi nie istniał, albo był zbyt banalny.
Chociaż, nie ukrywam, w jakimś momencie pomyślałam, że czasem zwykłych rzeczy trudniej dokonać, niż polecieć w kosmos. Na przykład urodzić dziecko.
Gorąco polecam.




4 komentarze:

  1. Interesująca książka :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. zainteresowałaś nas, poczytamy

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję... a tak na marginesie, ostatnio, gdzieś w ciągu tygodnia, usłyszałam fragment wypowiedzi w jakichś wiadomościach o dokładnie takim przypadku...więc to nie jest taka wydumana historia...polecam

    OdpowiedzUsuń