poniedziałek, 30 czerwca 2014

Zbyt wìele szczęścia, Alice Munro


Zbyt wiele szczęścia, Alice Munro
przekład Agnieszka Kuc
Wydawnictwo Literackie, 2013

To moje drugie "spotkanie" z Alice Munro. Chciałam się przekonać, czy moja opinia będzie taka sama jak po pierwszej książce. Nie wiem tylko na ile jestem obiektywna. Szczerze. W końcu wiem, że nagroda Nobla, że nie sięgnęłabym, gdyby nie chęć zweryfikowania opinii, bo jak większość recenzujących przyznam, że nie przepadam za krótkimi formami literackimi. 
Jest jednak w tych opowiadaniach coś niesamowitego, coś co niekiedy zapiera dech. Czasem tajemnica odkryta niemal w ostatnim zdaniu opowiadania, czasem metamorfoza irytującej bohaterki, po której miałam ochotę westchnąć: "no, wreszcie". Zdarzyło mi się pomyśleć, jak cudownie nudne jest moje życie. Nie mogłam się opędzić od natarczywie powracającego cytatu z Woody Allena: "jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość". 
Przyszła też refleksja, że niczyje życie nie jest tak nudne, żeby nie mogło stanowić tematu opowiadania, ani tak ciekawe, żeby je opowiedzieć dzień po dniu. Bo te opowiadania są jak obrazy. A obraz pokazuje raz większą, a raz mniejszą perspektywę. Jednak zawsze stara się uchwyć ISTOTĘ rzeczy. 
I przyznam na koniec, że bardziej poruszyła mnie historia jakiejś tam Doree, Sally czy Nity, niż postaci historycznej, bohaterki ostatniego opowiadania. 
Dlatego przeczytam kolejne zbiory opowiadań Autorki. 


3 komentarze:

  1. Muszę wreszcie wziąć się za książki tej autorki : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam do tej pory Taniec szczęśliwych cieni tej autorki, muszę przyznać , że jest niezwykła obserwatorką świata, jak i ludzi, również nie przepadam za krótką formą, ale coś jest w jej stylu pisania magicznego. Chociaż i tak uważam, że nagroda Nobla należała się Murakamiemu , gdyż uważam, że jest bardziej wszechstronny, a Pani Munro z tego co wiem pisze jedynie opowiadania, nowele.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :) a w szczególności podzielam opinię na temat Murakamiego;

    OdpowiedzUsuń