niedziela, 1 lutego 2015

Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland, Haruki Murakami



Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland, Haruki Murakami
tłumaczenie Anna Horikoshi
Wydawnictwo MUZA SA
Audiobook czyta Marian Czarkowski

To czwarta powieść Murakamiego (dla mnie jedenasta). Zwlekałam z jej przeczytaniem, bo to nie jest mój ulubiony gatunek literacki. Powieść jest ewidentnie osadzona w konwencji science fiction. Wczytując się, starałam się ten aspekt pominąć. To, że główny bohater został poddany ryzykownemu eksperymentowi, który dla pozostałych uczestników skończył się śmiercią, to, że zajmuje się szyfrowaniem danych i pracuje dla instytucji rządowych, że istnieją w podziemnym świecie dziwne  stworzenia, czarnomroki....
Obok tego wątku istnieje równoległy, co też jest charakterystyczne dla Murakamiego (np.: Kafka nad morzem). Miejscem akcji jest otoczone murem miasto, którego nie można opuścić. Miejsce pełne tajemnic, w którym pozbawia się ludzi cienia, przez co tracą serca i zdolność odczuwania. Każdy ma przypisaną rolę. Jest strażnik, pracownik elektrowni, dziewczyna z biblioteki, czytający sny...Miejsce gdzie za cenę SPOKOJU pozbawia się ludzi EMOCJI. Z czasem te dwa światy zaczynają się na siebie nakładać.
Zgadzam się z krytyką, że fakt swobodnego poruszania się w tak różnych gatunkach literackich, dowodzi geniuszu Murakamiego. Wielu pisarzy, po pierwszym sukcesie, tworzy literackie klony.
Choć w powieściach Murakamiego jest dużo powtórzeń, każda powieść jest inna w charakterze, a elementy powtarzające się dotyczą szczegółów. Na przykład charakterystyki postaci. Przy tym, bez względu na to o czym Murakami pisze, jest to zawsze duża dawka wiedzy o nas samych.
Zdaję sobie sprawę, że to co czytając znajdujemy w dziełach literackich, jest też kompilacją naszej sytuacji życiowej. Naszego doświadczenia, bagażu przeżyć, wrażliwości... Stąd tyle różnych opinii o tym samym dziele.

Czytając, próbuję jeszcze doszukać się tego, co utwór mówi o samym twórcy. Szczególnie, że Haruki Murakami jest niezwykłą postacią. Jego bohaterowie słuchają muzyki, którą lubi autor, znają dobrze kanon literatury, palą gdy on pali i rzucają palenie, gdy on rzucił. Postaciom, które nie są istotne nie nadaje się wciąż imion, żeby podkreślić brak ich znaczenia. W czwartej powieści bohaterowie już uprawiają seks, piją duże ilości alkoholu, nie przywiązują wagi do POSIADANIA. Jeżdżą zdezelowanymi autami, mieszkają w minimalistycznie urządzonych mieszkaniach. Ale lubią markowe ciuchy i dobre jedzenie. Zastanawiam się czasem, ile jest w tym Murakamiego.

A jeśli chodzi o moje wnioski z lektury... Każdy człowiek jest światem i tworzy własne światy. To co widzimy, w dużym stopniu zależy od tego co chcemy widzieć i jest skutkiem autokreacji.
Jesteśmy bardzo samotni, obojętne iloma ludźmi jesteśmy otoczeni, "bo gdy zamykamy oczy, zawsze pozostajemy sami". Największą tęsknotą jest ta za miłością, dla której stać nas (ludzi) na każde poświęcenie.
Nigdy się nie zgodzę, że Murakamiego się czyta, bo jest modny. W jego twórczości jest taki przekaz, że niech żałują ci, którzy tego nie widzą. (Nie chcąc nikogo urazić, podkreślę jednak, że to moja, subiektywna opinia).

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oh, thanks; which part of it did you enjoy the most? :D

      Usuń
  2. przez moment, po przeczytaniu kilku jego powiesci, chcialam przez chwile od Murakamiego odpoczac; wrocilam ostatnio i przeczytalam Tancz, Tancz, Tancz i przypomnialam sobie w pelni jak uwielbiam jego ksiazki; klimat, wolne tempo, historie, emocje wypowiedziane pomiedzy slowami i wlasnie muzyke; czesto robie notatki i pozniej szukam piosenek, albumow o ktorych wspomina; tez nie przepadam za tym gatunkiem, ale ostatnio sprawdzalam, ze juz tak niewiele jego ksiazek pozostalo mi do przeczytania, ze nie moge wybrzedzac :-) zwlaszcza, ze jego najnowsza powiesc zbiera nieprzychylne recenzje :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też liczę książki, które mi zostały do przeczytania, też robię notatki gdy czytam, też przesłuchuję muzykę... nie przejmuj się recenzjami, te które mają świetne tak często są do niczego;

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko "Norwegian wood" Murakamiego. Nie przekonała mnie zupełnie i jakoś tak zraziła do autora, ale może minie niechęć i sięgnę ;] Piękna kolekcja, gratuluje i pozdrawiam;]

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chyba jestem uzależniona od Murakamiego :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń