niedziela, 5 kwietnia 2015

Wołanie kukułki, Robert Galbraith



Wołanie kukułki, Robert Galbraith
tłumaczenie Anna Gralak
Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2013
czyta Maciej Stuhr

Robert Galbraith to pseudonim J. K. Rowling, autorki cyklu o Harrym Potterze i pewnie tylko ja o tym nie wiedziałam. Jeżeli Harry Potter podbił cały świat i doczekał się swojej subkultury, to autorka musi być genialna. Żałuję, że z racji wieku, moja znajomość z uroczym czarodziejem ograniczyła się do jednej książki i dwóch, może trzech ekranizacji. 
WOŁANIE KUKUŁKI jest ewidentnie adresowane do dorosłego czytelnika. Nawet jeśli nie powtórzy sukcesu Harry'ego Pottera, to ma prawo spotkać się z przychylnym odbiorem. 
Choć temat trochę taki sobie. Znana modelka, pewnej zimowej nocy wypada z okna własnego, bardzo luksusowego mieszkania. Przyjaciele, rodzina i policja nie zajmują się sprawą, uznając, że popełniła samobójstwo. Tym bardziej, że miała problemy psychiczne, zdiagnozowaną depresję i była pod opieką psychiatry. Do tego była czarnoskórym dzieckiem adoptowanym przez białych Brytyjczyków i od jakiegoś czasu poszukiwała biologicznej rodziny. Trzy miesiące od jej tragicznej śmierci, adopcyjny brat, przekonany, że to było morderstwo, zleca wyjaśnienie sprawy prywatnemu detektywowi. 
Fabuła powieści nie jest ani szczególnie nowatorska, ani szaleńczo porywająca, choć naprawdę dobrze się ją czyta. Niewątpliwym atutem tego kryminału jest postać prywatnego detektywa, Cormorana Strike'a i jego asystentki, przysłanej przez agencję pracy tymczasowej, TYMCZASOWE ROZWIĄZANIA. Och, chciałabym zobaczyć tę parę! Niemal dwumetrowy facet, były żołnierz, trochę zaniedbany, pomieszkujący we własnym biurze, bo akurat rozstał się z dziewczyną. Cały jego dobytek mieści się w kilku kartonowych pudłach, spakowanych przez byłą narzeczoną. Do tego jest pozamałżeńskim dzieckiem znanego rockmena i byłej groupies. Nękają go listy z pogróżkami, ktoś ściga go za długi, a klienci nie stoją w kolejce po jego pomoc. Facet ma jednak totalny dystans do życia, z pewnością nie jest materialistą i ma cudowne poczucie humoru. 
Jego tymczasowa asystentka, dziewczyna z burzą miedzianych włosów, grzeczna dziewczynka, świeżo zaręczona i przeprowadzona z prowincji jest jeszcze ciekawszym typem niż jej szef. Błyskotliwie inteligentna, perfekcjonistka w każdym calu. Razem tworzą naprawdę ciekawą parę. Ich wspólne śledztwo, obracanie się w światku modelek, wizażystek, fotografów i gwiazdeczek popkultury jest nieustannym pretekstem do zabawnych epizodów, komentarzy i zwrotów akcji. 
A do tego, ja dostałam tę powieść w formie audiobooka czytanego przez Macieja Stuhra, mistrzostwo świata, naprawdę!! 

2 komentarze:

  1. Tak właśnie patrzę, co ta książka taka cienka:D Mam na półce i na pewno niedługo przeczytam. Ciekawa jestem kryminału w wykonaniu tej autorki. Ciasto wygląda booosko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję ślicznie :) a kryminał polecam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń