piątek, 8 maja 2015

O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Haruki Murakami


O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Haruki Murakami
przekład z angielskiego Jędrzej Polak
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2010

"O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu", to PAMIĘTNIK (tego określenia użył autor) pisany niemal przez rok, między 2005 a 2006 rokiem. Pozwala poznać pisarza bardziej od prywatnej strony, choć zabierając się za lekturę nie liczyłabym na zbyt wiele. Murakami bardzo konsekwentnie pilnuje granicy między tym co publiczne, a tym co prywatne.
Czytając powieści Murakamiego, często się zastanawiałam ile jest w nich z autora. Ile jego cech mają bohaterowie. Teraz mogę powiedzieć, że niewiele. Niemal stałą cechą bohatera Murakamiego jest bezwolność, permanentna dyspozycyjność, gotowość do porzucenia własnego życia i zajęcia się tym, co mu kazano lub o co poproszono.
Pisarz jest przeciwieństwem swego modelowego bohatera. Doskonale wie jak ma wyglądać jego życie i jak ma osiągnąć postawione sobie cele. A w dyscyplinie narzuconej sobie, jest mistrzem świata. Stwierdza, że "Podstawowym celem treningów jest dla mnie utrzymanie i polepszenie kondycji fizycznej, umożliwiającej mi pisanie powieści...". Nie ukrywa, że pisarstwo jest ciężką pracą i wymagającą ogromnej dyscypliny. Wcale nie sugeruje, że przychodzi mu to z łatwością.

Powieść jest zbiorem przemyśleń na wiele tematów. Nie tylko na temat biegania. To, że autor samotnie spędza mnóstwo czasu jest mu potrzebne, by móc wiele rzeczy poukładać. I jest to również świadoma decyzja. Po okresie, w którym prowadził klub jazzowy i miał siłą rzeczy kontakt z wieloma osobami, postanowili z żoną, że tu też nastąpi zmiana. "Zamknęliśmy klub, więc doszliśmy do wniosku, że od tamtej pory będziemy się spotykać tylko z tymi, z którymi chcemy się spotykać...". To takie oczywiste, żeby móc pomyśleć, czasem potrzeba samotności i ciszy.
Autor twierdzi, że jego zwykłe życie to nagromadzenie nieistotnych epizodów, które "Może i są zwykłe, ale ich nagromadzenie przyniosło pewien rezultat: mnie." Genialne w swej oczywistości. Przecież każdy z nas jest wypadkową takich nieistotnych z pozoru epizodów, które w konsekwencji składają się na osobę jedyną w swoim rodzaju, za każdym razem niepowtarzalną. 
O szkole pisze: " Szkoły się nie zmieniają. Najważniejsze czego się uczymy w szkole, jest to, że najważniejszego nie można nauczyć się w szkole."
O upływie czasu mówi: "Nie wiem dlaczego, ale im starszy człowiek się staje, tym więcej przybywa mu obowiązków." a także "Z wiekiem uczymy się cieszyć tym, co mamy. To jedna z niewielu dobrych rzeczy związanych ze starzeniem się."
Murakami zainteresował się bieganiem, gdy odniósł pierwszy sukces pisarski i zdecydował, że to będzie jego źródłem utrzymania. Zauważył bowiem, że godziny siedzenia w bezruchu nie służą jego zdrowiu. Po kilku latach niezdrowego trybu życia, wypalania dużej ilości papierosów, spania w dzień, bo przecież pracował do rana, stwierdził, że pora na zmiany. I odkrył, że bieganie pozytywnie wpływa nie tylko na jego zdrowie, ale również daje mu możliwość myślenia w samotności. Poza tym "Biegi długodystansowe odpowiadają mojemu typowi osobowości i muszę przyznać, że ze wszystkich nawyków, jakich nabrałem przez całe życie, ten okazał się najbardziej pomocny i najbardziej sensowny. Bieganie uczyniło mnie silniejszym- zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie." A także: "Moim zdaniem część nas biega wcale nie dlatego, że chce żyć dłużej, ale dlatego, żeby przeżyć życie najpełniej."
Twierdzi również, że "gdybym...nie zaczął biegać na długich dystansach, moje książki byłyby zupełnie inne." I zaraz za tym: "Jestem szczęśliwy, bo lubię napisane przez siebie powieści.". 
Można by przytoczyć jeszcze mnóstwo uwag autora na dowolny temat, ale pewnie każdy czytelnik zwróci uwagę na inne wypowiedzi, a o to przecież w czytaniu chodzi. 
Istotą tej powieści jest to jaki obraz człowieka się z niej wyłania. Po pierwsze człowiek, który odniósł sukces dzięki ogromnej sile charakteru. A także dzięki determinacji i pracowitości. Obawiam się tylko, że to mało popularne stanowisko. Sukces zawdzięcza tylko sobie i włożonej pracy. 
Mądrość życiowa polega na tym, by stawiane sobie cele były rozsądne czyli osiągalne. Bo sztuka życia polega na czerpaniu radości/przyjemności z dążenia do celu, a nie tylko z jego osiągnięcia. Murakami na każdym kroku podkreśla, że sukcesem jest pokonanie dystansu, a nie koniecznie zajęcie pierwszego miejsca. 
I otrzymujemy obraz człowieka szczęśliwego, spełnionego, człowieka sukcesu.
Polecając tę cieniutką książeczkę, podkreślę, że nie ma tu moralizatorstwa, wymądrzania się, pseudofilozoficznych rozważań. Jak wszystko Murakamiego, czyta się ją znakomicie. 
Poleciłabym ją wszystkim, którzy potrzebują wsparcia w tym co robią, bo w taki oczywisty, prosty sposób utwierdza w przekonaniu, że móc to chcieć. A ja wierzę w to mocno. 

4 komentarze:

  1. "Moim zdaniem część nas biega wcale nie dlatego, że chce żyć dłużej, ale dlatego, żeby przeżyć życie najpełniej." to jeden z moich ulubionych cytatów, zresztą z "O czym mówię..." przepisałam sobie bardzo dużo fragmentów do mojego zeszytu z cytatami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już kiedyś pisałam, że czytam Murakamiego z ołówkiem i fiszkami pod ręką :) zwróć uwagę, że posłużyłam się cytatem z Murakamiego w tekście o mnie :) ale po tej książce chyba szczególnie polubiłam to co powiedział o szkole...wszystko na temat!! uwielbiam tego człowieka:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zwróciłam uwagę na Twój opis ;)

      Usuń
    2. Kasiu, bardzo mi milo ze w ogole ktos czyta moja pisanine, a co dopiero tak uwaznie:) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń