sobota, 11 lipca 2015

Jadłonomia. Kuchnia roślinna-100 przepisów nie tylko dla wegan, Marta Dymek



Jadłonomia. Kuchnia roślinna-100 przepisów nie tylko dla wegan, Marta Dymek
Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2014


Opiniowanie książki kucharskiej to zupełnie co innego, niż recenzja literatury pięknej. Przecież bierze się pod uwagę zupełnie inne kryteria. Choćby to, że w tzw literaturze użytkowej liczy się przede wszystkim zawartość merytoryczna. O tej książce mogę szczerze powiedzieć, że jest rewelacyjna pod wieloma względami. 
Po pierwsze została napisana przez autorkę bloga kulinarnego, który otrzymał tytuł BLOGA ROKU 2013 w kategorii blogów kulinarnych. Prezentuje najbardziej popularne przepisy, sprawdzone i opiniowane wielokrotnie przez czytelników. Propaguje zdrową kuchnię, a przepisy często przywiezione zostały przez autorkę z zagranicznych wojaży. Tych dalszych i bliższych, na przykład z Ukrainy. Każdy receptura opatrzona jest indywidualnym komentarzem, a to jakimś wspomnieniem, a to historyjką na temat źródła przepisu.
A przy tym książka jest naprawdę atrakcyjnie wydana i świetnie zilustrowana. 
To, że przepisy są w 100% roślinne, nie oznacza, że są adresowane do wegan i wegetarian. Są tak smakowite, że z pewnością przypadną do gustu również mięsożercom. 
Swego rodzaju fenomenem jest również to, że w czasach powszechnej dostępności przepisów w internecie, mnóstwo ludzi kupiło tę książkę by ją MIEĆ, po prostu. A przecież wystarczyłoby wejść na bloga o tym samym tytule, lub tysiące podobnych. 
Polecam wszystkim lubiącym dobrą kuchnię, przywiązującym wagę do zdrowego stylu życia, lubiącym eksperymentować w kuchni i poszukującym nowych smaków.
Dodam jeszcze, że pierwszy raz zdarzyło mi się, że już w pierwszym tygodniu od zakupu książki przetestowałam kilka przepisów i wciąż szukam w niej inspiracji. 


10 komentarzy:

  1. Ja też zaglądam do niej bardzo często ;) Jadłonomia w wersji papierowej to coś wspaniałego, wszystkie inne książki mogłabym mieć w wersji kindlowej, ale kucharskie tylko na papierze!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja robię odstępstwo od wersji papierowej tylko dla audiobooków, gdy nie mam czasu czytać...ale opinię o Jadłonomii podzielam w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami lubię eksperymentować, ale muszę mieć wówczas naprawdę wielkie natchnienie. Może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co jadasz jak nie masz natchnienia?

      Usuń
  4. Ostatnio to moja ulubiona książka :) Przepisy oryginalne i bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. I dało sie jeść? :) ja mam zaufanie tylko do poleconych przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie jest tak, że wszystko pasuje...ale JADŁONOMIA dla mnie jest rewelacją, poza tym, jak czytasz skład to przecież wiesz czego nie lubisz, prawda? może dla mnie jest to bardziej naturalne żarcie, bo nie jem mięsa? sprawdź na blogu o tym samym tytule...no i jeszcze jedno...gdyby autorka nie była wyjątkowa to nie odniosłaby tak spektakularnego sukcesu :)

      Usuń