wtorek, 7 lipca 2015

Romans wszech czasów, Joanna Chmielewska


Romans wszech czasów, Joanna Chmielewska
Wydawnictwo Olesiejuk, Warszawa 2015

Joanna Chmielewska to niezwykła postać w literaturze polskiej. Uważana za jedną z najpoczytniejszych polskich pisarek, autorka przezabawnych powieści detektywistycznych i obyczajowych. Niezwykle inteligentna, obdarzona ogromnym poczuciem humoru. Ponoć nie czytywała prasy i nie oglądała telewizji. Skrupulatnie strzegła życia prywatnego. Stworzyła za to ekscentryczną, dość rozległą rodzinę, która wielokrotnie przewijała się przez kolejne powieści. Jej książki były wiele razy filmowane i tłumaczone. Od października 2014 roku Wydawnictwo Olesiejuk wydaje kolejne powieści w cyklu KRÓLOWA POLSKIEGO KRYMINAŁU. 
Ósmą pozycją serii jest ROMANS WSZECH CZASÓW. Joanna, główna postać powieści, cierpiąca na brak gotówki, przyjmuje propozycję odgrywania pewnej kobiety, ponoć uwikłanej w dość skomplikowany romans. Zamieszkuje w jej domu i z jej mężem. Wkrótce okazuje się, że "mąż" jest dokładnie kimś takim jak ona. Mąż tylko gra męża. Para mimo początkowej niechęci porozumiewa się i zaczyna prowadzić śledztwo. Prosta historyjka, gdyby nie fakt, że jak zwykle po mistrzowsku napisana. I choć nie jest to dzieło wybitne, ani nawet najlepsze w twórczości pisarki, świetna zabawa gwarantowana. Joanna, występująca w kilku powieściach, zakochuje się na zawołanie, jej romanse są zwykle niezwykle pogmatwane i mogłyby stanowić samodzielny wątek powieści. 
A mnie, w trakcie czytania, przyszło do głowy, że jest ogromne podobieństwo między twórczością Agathy Christie i Joanny Chmielewskiej. Choć inne trochę lata i miejsca akcji, to obie pisarki wykreowały totalnie swoją rzeczywistość. Nawet ci źli często dają się lubić i jest w tych powieściach jakaś ELEGANCJA. We wszystkim. W języku narracji i tym, którym posługują się bohaterowie, w opisywanych miejscach i strojach... Taki świat zupełnie z innej epoki, do którego można zatęsknić.
Polecam, choć wiem, że nie muszę. Wszyscy kochają Joannę Chmielewską.  

3 komentarze:

  1. Zgadzam się, świat Chmielewskiej jest elegancki, wszystko jest kunsztownie opisane, a intryga zaskakująca. Nie ma tu miejsca na język podwórkowy, poprzetykany "łaciną", która teraz robi karierę w literaturze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię :/ nie przekonam się i z 3 książek przeczytanych żadna mnie nie zachwyciła....buuu nie mam gustu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz gust...inny :) wiesz co, ja takie rzeczy od czasu do czasu czytam bo muszę się odmóżdżyć, fajnie przez chwilę pobyć w świecie gdzie największym problemem jest brak problemów, wszystko jest tak cudownie proste, nawet bandziory maja klasę, zakochujesz się trzy razy dziennie na zawołanie, pracujesz a jakby nie pracujesz,bo kiedy chcesz, pieniądze się ma, bo od tego są by je mieć...kurcze, spójrz na te książeczki w ten sposób :)

      Usuń