niedziela, 15 listopada 2015

Pomyśl

Mam wrażenie, że pisanie o czymkolwiek jest teraz nietaktem. Że to tylko forma ucieczki, ale uciekać można na wiele sposobów. Można stworzyć swój własny świat pasji, książek, bliskich ludzi... Bo dosłownie, co raz trudniej uciekać.
Wyobraź sobie taką scenę... na wielkich schodach u podnóża Bazyliki Sacré-Cœur tłum obcych ludzi, pewnie z połowy świata, siedzi i śpiewa Knockin' On Heaven's Door Guns N' Roses, z tekstem Boba Dylana. Taki spontan, ale klimat nieziemski. A teraz ten Paryż...
Świat sobie nie radzi, ucieka od problemów udając, że coś robi. 
A ty myślisz, że wypisując komentarze na portalach społecznościowych, powtarzając pełne nienawiści frazesy, zmienisz coś na lepsze? A przecież uważasz, że jesteś dobrym Polakiem, dobrym katolikiem. Czy nie widzisz w tym sprzeczności? Naprawdę uważasz, że można być człowiekiem i katolikiem i ziać nienawiścią? Siedzisz na tym necie i bezmyślnie powtarzasz banały o islamie. 
Powiedz czym się różni fundamentalizm islamski od fundamentalizmu twojej religii? Uważasz, że możesz być dobrym człowiekiem i nienawidzić pedałów, Żydów, małych łysych, tych w okularach, niejedzących zwierząt, mających więcej kasy, jeżdżących lepszymi samochodami....
Czym twój duchowny różni się od islamskiego mułły, gdy mówi kogo masz lubić, tolerować?  
Zobacz co się dzieje w twoim kraju. Wmówiono ci, że dla twojego dobra masz nienawidzić, nie pomagać, że jesteś lepszy tylko dlatego, że miałeś szczęście urodzić się w tym miejscu. 
Mówi się tobie, że jesteś członkiem narodu wybranego, zmienia się historię przemilczając fakty, bo nie pasują do obrazka. Uwielbiany Maciek Stuhr został zalany falą hejtu po roli w filmie Pokłosie. Bo co? Bo wszyscy Polacy w czasie wojny pomagali Żydom? Tak? Twoi politycy, uważają, ze powinno się oddać Oskara za film Ida, bo mówi, że Polacy nie zawsze byli bohaterskim, prawym narodem, że byli też małymi skurwysynami, którzy potrafili sprzedać człowieka za kromkę chleba. Można pobić cudzoziemca na oczach kilkudziesięciu ludzi... 
Miarą człowieczeństwa jest zdolność do odczuwania empatii, ale nie tylko w stosunku do takich jak ty. 
A moi rodacy wybierają sobie ze swojej sztandarowej religii to co im pasuje. Jak jeden z polityków, cholernie prawicowy Gowin, który odmienia banały o religii i wierze przez wszystkie przypadki, ale może stwierdzić, że papież wcale nie jest nieomylny, gdy ten powiedział coś nie po jego myśli. Taki wybiórczy katolicyzm. To ja proponuję dwa razy w roku święta bożego narodzenia zamiast świąt wielkanocnych, bo te święta z choinką są fajniejsze. 
Pomyśl, proszę, zanim na jakimś facebooku, czy innym twiterze napiszesz kto jest super, a kto nie. Bo widzisz, wierzę w to mocno, że The Three-Fold Law, które funkcjonuje w tylu religiach coś jednak w sobie ma... a ty jesteś przecież głęboko religijną osobą, co podkreślasz na każdym kroku, czyż nie?

5 komentarzy:

  1. Nie zabierałem głosu w sprawie, bo prawda jak zawsze leży gdzieś pośrodku. Jestem przeciwnikiem mowy nienawiści i nietolerancyjnych zasad każdej religii. Kościół ma swoje niechlubną przeszłość wypraw krzyżowych i masę krwi na rękach, nie tylko zresztą to... wielu było papieży politycznych, pasujących bardziej na władców, sporo zasad zostało wprowadzonych bez religijnych przesłanek, m.in. celibat został wprowadzony po to, żeby pomnażać majątek Kościoła. Religia katolicka, tak jak wszystko ma drugą stronę medalu.
    Na tle tej przeszłości kreuje się obecny obraz... co prawda nie wiem, jak to wygląda od kuchni, choć chciałbym, ale w otwartych kartach, z tej tzw. "ambony", czyli fundamentalistycznie jak to Pani określiła, Kościół "potępia" homoseksualistów, zwolenników in-vitro, eutanazji, itp., bo to faktycznie uderza w zasady religii, ale nie nawołuje do nienawiści, jest różnica pomiędzy tym, że się nie akceptuje czyjegoś wyznania, seksualności, czy poglądów, a pałaniem nienawiścią do tego. I owszem uważam, że duchowny na ambonie w cholerę różni się od islamskiego mułły, który twierdzi, że ludzie innych wyznań są jak zwierzęta, a ich kobiety nadają się tylko do gwałcenia. Oczywiście dochodzą tutaj skrajności, bo znajdą się wśród katolików duchowni, którzy nawołują do nienawiści i wśród islamistów, tacy którzy pragną pokojowych rozwiązań, ale statystyka działa na korzyść katolickich duchownych. Dlaczego to piszę? Bo nie rozumiem sensu Pani wypowiedzi... broni Pani morderców? Sprzeciwia się Pani odzewowi mas, który się zwyczajnie boi zasad, w których kobieta nie ma żadnych praw? Boi się ludzi, którzy w biały dzień potrafili zabić kupę osób? Absolutnie się nie zgadzam, żeby przemawiać do nich ich językiem. Ale osobiście nie mam pomysłu jak można się bronić. Skoro Pani tak nawołuje do myślenia, to może Pani jakiś ma? A może nie mamy się bronić? Mamy oddać nasze socjale, nasze puste jednostki wojskowe, jeszcze wysłać szkolne dzieci w ramach projektu szkolnego jako pomoc domową dla facetów, którym religia zabrania sprzątać? Przecież to jest wszystko jakiś absurd... Sytuacja w Grecji? Ludzie, którzy boją się wychodzić z domu? To, że 80% "uchodźców" to mężczyźni w wieku poborowym...
    Jak to rozwiązać, bo skoro może Pani potępić tych flame'ujących, jako ta mądrzejsza, to pewnie może też Pani zaproponować inne rozwiązanie?
    To moja pierwsza wypowiedź w temacie uchodźców, chociaż chciałem podobną wypowiedź napisać na profilu Mateusza Grzesiaka...
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim problem jest bardzo złożony. Obecna sytuacja jest konsekwencją zarówno kolonialnej przeszłości, rozgrywania własnych interesów w tym rejonie przez państwa o ambicjach mocarstwowych, ale również pewnych zaniechań w Europie, która poczuła się zbyt bezpieczna. Do tego stopnia, że nie ma praktycznie ochrony zewnętrznych granic oraz zintegrowanej polityki wobec uchodźców, nie tylko z Afryki.
      Jasne, że nie mam pomysłu na rozwiązanie problemu. Dlaczego miałabym mieć? Są rzesze polityków, intelektualistów, specjalistów...płacimy podatki, powinni się tym zająć już dawno.
      Myślałam, że z mojej wypowiedzi wynika jasny przekaz, że jestem przeciw wszelkiej przemocy i pytanie czy bronię morderców jest wręcz nie na miejscu. Nie bronię i nie usprawiedliwiam. Nic nie usprawiedliwia morderstwa.
      Wyraziłam swój sprzeciw wobec mowy nienawiści, zaprotestowałam przeciw stawianiu znaku równości między muzułmanin a terrorysta. I chciałam podkreślić, że jeśli się ludzie określają jako osoby religijne, to stoi to dla mnie w sprzeczności z ogromem nienawiści i totalnym brakiem współczucia.
      A kościół katolicki w tej sprawie też praktycznie nic nie robi. Wydawałoby się, że działalność charytatywna jest przypisana organizacjom religijnym.
      Mówi pan, że w islamie kobieta nie ma żadnych praw. A kościół katolicki te prawa wspiera? Przecież to środowisko jak mało które uprzedmiotowiło kobietę. Kościół, który sprzeciwia się zrównaniu praw kobiet i mężczyzn nie jest dla mnie na przeciwnym biegunie w stosunku do islamu.
      No i na jakiej podstawie pan twierdzi, że metoda zapłodnienia in vitro czy akceptacja mniejszości seksualnych jest niezgodna z założeniami wiary? Widzi pan, religia to jedno, a to co się w niej skumulowało przez 2 tysiące lat to drugie. Tak jak pan wspomniał, że celibat księży ma zapobiegać trwonieniu majątków kościelnych przez ewentualne rodziny duchownych. Przecież pan wie zapewne, że dogmat o dziewictwie Marii narodził się w średniowieczu i z pierwotnymi założeniami religii nie ma nic wspólnego.
      A tak na marginesie, proszę zwrócić uwagę na poglądy księdza Oko, czy to nie fundamentalizm? Proszę powiedzieć w imię jakich zasad religijnych zniszczono księdza Lemańskiego. Ale nie chcę pisać/mówić o kościele. To temat na zupełnie inną rozmowę.
      Pan też się posługuje w swojej wypowiedzi schematami, różnica polega na tym, że robi to pan w sposób grzeczny, kulturalny. Mam na myśli te biedne polskie dzieci usługujące utrzymywanym przez nas uchodźcom. Które polskie dzieci w wieku szkolnym pracują?
      A jeśli tak opinia publiczna epatuje tymi masowymi gwałtami dokonywanymi przez muzułmanów, to niech mnie pan przekona, że bez obecności muzułmanów prawa kobiet są chronione. Bo ja tego nie widzę, nie przekonują mnie statystyki. Sprawcy przemocy wobec kobiet jeśli ponoszą kary, to symboliczne. Polskie sądownictwo w tej materii jest nad wyraz łaskawe.
      Reasumując, opinia publiczna, powinna wymóc na politykach znalezienie takich rozwiązań, żeby pomagając potrzebującym nie tworzyć zagrożeń. A jeśli będę aspirować do pokojowej nagrody Nobla, to obiecuję, że postaram się doprecyzować mój sposób na rozwiązanie problemu (żart).
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. upss...jeszcze raz przeczytałam komentarz i zdałam sobie sprawę, że autor komentarza nie rozumie pojęcia FUNDAMENTALIZM

      Usuń
  2. Drogi komentujący nade mną, osobiście rozumiem bardzo dobrze sens wypowiedzi Autorki, sensu Twojego komentarza nie rozumiem za to za grosz.

    OdpowiedzUsuń