czwartek, 18 lutego 2016

Zaginięcie, Remigiusz Mróz


Zaginięcie, Remigiusz Mróz
Czwarta Strona, Grupa Wydawnictwa Poznańskiego, Poznań 2015

Hmm, zauważyłam, że tłumaczę się dlaczego czytam pewne książki... 
No więc, konsekwentnie, wyjaśnię, że jakoś ostatnio zaniechałam czytania polskich autorów i postanowiłam to nadrobić. Przypadkowo padło na ZAGINIĘCIE Remigiusza Mroza i nastąpiła KUMULACJA. Ta powieść zawiera wszystko czego w książkach nie lubię:
- aroganckich, chamskich postaci, szczególnie, że te cechy niczemu nie służą (Chyłka);
- historii tak banalnej, że już durniej być nie może;
- przewidywalnej fabuły, gdzie po przeczytaniu kilkunastu stron można przewidzieć zakończenie...sprawdziło się w 100%!
- dialogów, które tylko z pozoru są dialogami, bo w rzeczywistości wyjaśniają niezbyt rozgarniętemu czytelnikowi pojęcia, motywy zachowań itp;
- stereotypów czyli tak zwanych kalk (od kalka, coś, czego się kiedyś używało by napisać coś w kilku egzemplarzach): kochanek ogrodnik, ładna to puszczalska i mało rozgarnięta, opcje życiowe dwie, albo kariera i wykształcenie, albo bogaty mąż...
- wątków drugoplanowych opartych na koniecznym romansie głównych postaci;
- rozdętych do granic możliwości tomiszczy, zgodnych z regułą "maksimum słów, minimum treści".
No i moja zła passa trwa. Przyznam się, że zerknęłam do notki biograficznej na Wikipedii i kilka rzeczy stało się jasnych. Jeśli się pisze takie tomiszcza jak ta powieść, po dwie, trzy w roku, to ma prawo zabraknąć pomysłów! A tu dwie książki w 2013 roku, trzy w 2014, trzy w 2015 i już jedna w tym roku!! Tytan pracy! 
(Pozdrawiam pana, panie Mróz. Ja też za dużo pracuję. Mam tylko nadzieję, że nie zacznę pisać książek.)
I żeby było jasne, ta porażka nie ma nic wspólnego z thrillerem, opinie na okładce, jak zwykle są z kosmosu. 
A ja zatęskniłam żałośnie za WYBRANYMI ZAGADNIENIAMI Z FIZYKI KATASTROF Marishy Pessl, za jej erudycją, niedopowiedzeniami, klimatem... ech...

14 komentarzy:

  1. Jak kiedyś przeczytałam, że autor płodzi po kilka tak obszernych powieści rocznie to pomyślałam - rośnie nam drugi KING. Jednak po poznaniu kilku (dosłownie kilku!) nie pozytywnych opinii na temat jego twórczości moje nadzieje względem wytworów tej osoby legły w gruzach.
    Swoją drogą to dość ciekawe zjawisko, że na tak wiele opinii o jego powieściach pojawiających się jak grzyby po deszczu (marketing!) tylko kilka z nich wytyka ich wady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też to zastanawia, ale szukając usprawiedliwienia, że się jednak nie czepiam, przejrzałam sporo recenzji na Lubimy Czytać (po opublikowaniu mojej) i w kilku zwrócono uwagę na te same rzeczy co ja, czyli jednak...

      Usuń
  2. Ja również pozdrawiam, Pani Krystyno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak miło :):) ma Pan dystans do siebie i poczucie humoru, a to cenię bardzo...jeszcze raz pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam:) Ja tak mam z książkami pani Bondy. Wszyscy chwalą a mnie się nie podobają;p Cóż, czytałam na razie trzy książki autora i pomimo tych wad, które wymieniłaś, bawiłam się całkiem nieźle. Może dlatego właśnie ludzie nie piszą o wadach, bo czytają te książki po to, by się rozerwać i nie wnikać w szczegóły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się przymierzam do powieści pani Bondy i zacząć nie mogę :) zaliczyłam ostatnio tyle czytelniczych wpadek, że chyba wrócę do sprawdzonych autorów:)

      Usuń
  4. A ja czytałam i byłam zachwycona:) Ale każdy ma inny gust i szanuję to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ oczywiście, że masz prawo do innego zdania, ja również to szanuję :)

      Usuń
  5. A ja się zachwycam twórczością Mroza :) Wiem, że akurat fakt, iż w ciągu roku powstaje kilka jego książek wynika z tego, że Remigiusz zanim wydał swoje pierwsze dzieło, miał już przygotowane kilkanaście innych w szufladzie. Cóż, każdy ma inny gust. Ważne, by rozmawiać ze sobą na poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, jak napisałam wyżej szanuję prawo i do posiadania własnego gustu i do wyrażania własnych opinii, ale powiedz mi kiedy ten młody człowiek napisał tych kilkanaście powieści?

      Usuń
  6. Słyszałam już wiele skrajnych opinii o książkach Mroza. Jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej. Muszę przekonać się na własnej skórze jak jest. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, jak widzisz po komentarzach wyżej, tutaj zdania też są różne...pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Jeśli wulgaryzmy i głupie odzywki to ja nie sięgnę! Literatura nie powinna!!!! ulegać modzie na chamstwo i bylejakość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie... tu nie chodzi o język nawet, główna bohaterka robi za twardzielkę, to ma być taka postać, która dominuje w relacjach z ludźmi; szczerze mówiąc średnio to zabawne, a jej relacja z aplikantem, ma tyle ognia co robaczek świętojański :)

      Usuń