poniedziałek, 10 lipca 2017

Parada absurdów, albo czujnik fałszu

"To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia." Jonathan Carroll

Nie przestałam pisać, tylko przestałam publikować. Czasem się dziwię, że wciąż tyle osób tu zagląda. A mój problem polega na tym, że nie mogę się oprzeć przekonaniu, że wszystko jest bzdurą wobec tego co się dzieje.

- Przygotowuję uczniów z profilu biologiczno- chemicznego do matury z chemii, którą trzeba napisać na ponad 80%, aby móc studiować medycynę. Zastanawiam się, czy powinnam przeprowadzać wywiad i wypytać o zamiar podpisania "klauzuli sumienia". Bo jeśli taki ktoś, zamiast leczyć ma "nawracać", to po cholerę mój trud? Może powinien zostać ogrodnikiem, fryzjerem, krawcem? Będąc takim krawcem na przykład, mógłby wpływać ewentualnie na głębokość dekoltu lub długość spódniczki w zgodzie ze swoim sumieniem, a nie decydować o czyimś życiu?

- Zwiedzając Wambierzyce w Kotlinie Kłodzkiej, znalazłam na miejskiej tablicy ogłoszeń szczątki plakatu, który informował o koncercie pod tytułem "Przystanek niepodległość". 
Zastanawiają mnie dwie rzeczy. Pod czyim zaborem jest Ziemia Kłodzka, że walczy o niepodległość i fakt, że tego typu imprezę współfinansują państwowe firmy, takie jak NBP, TVP, TV Republika, Polskie Radio oraz fundacje PZU, PKO i inne.
Obawiam się, że za społeczne pieniądze robi się ludziom wodę z mózgu i chyba czas się bać! (kawałki plakatu poniżej, można powiększyć)




-Pewna młoda mama, na instagramie, pod zdjęciem uroczego dzieciaka, napisała jak to jest wdzięczna mężowi, że przekonał ją do pozostania w domu i zajęcia się dzieckiem rezygnując z pracy zawodowej. 
Jak widzę tego typu tekst, mam nieodparte wrażenie, że autorka musi często to sobie powtarzać, żeby nie przestać w to wierzyć. Ewentualnie, cynicznie pisze to, co wie, że się dobrze sprzeda. Bo czy nie jest DOBRZE POSTRZEGANE być MATKA POLKĄ?

- Gdziekolwiek się obrócę, spotykam informacje, że coś wyremontowano, odbudowano, odnowiono... z unijnych środków. Dotyczy to dróg, obiektów zabytkowych, muzeów... Czy nie jest szczytem hipokryzji brać pieniądze z Unii i być jej przeciwnikiem? 

- Oprowadzający po Twierdzy SREBRNA GÓRA, sympatyczny skądinąd przewodnik, opowiedział historię jakiegoś żołnierza, który został operowany i w konsekwencji tej operacji "przestał być mężczyzną", co miało być eufemizmem mówiącym o kastracji. 
Gdyby to powiedziała kobieta, stwierdziłabym: seksizm. Ale jeśli dorosły mężczyzna sprowadza BYCIE MĘŻCZYZNĄ do posiadania penisa, to obawiam się, że coś jest nie tak z myśleniem. A może się mylę?

- Ostentacja, to słowo, które wraca do mnie jak bumerang. I zjawisko, którego nie znoszę, nie rozumiem i trudno mi zaakceptować. Przejawem ostentacji jest noszenie tak zwanej odzieży patriotycznej, demonstracyjne obnoszenie się z religijnością, umieszczanie symboli religijnych na każdym miejscu, podkreślanie na każdym kroku JA-POLAK, JA-KATOLIK. 
Myślę wręcz, że ludzie mają z tym duży problem. Byłam w kilku miejscach na świecie i nigdzie nie spotkałam tak "natarczywego" epatowania tzw religijnością i tzw patriotyzmem (z akcentem na tzw). Na wszystkich zameczkach, dworkach, pałacykach flagi lub orły. To wszystko ewentualnie przemieszane z symbolami religijnymi.
A ja uważam, że to jest tak, jak z tą młodą mamą wyżej, ludzie nie mający problemów z własną tożsamością, nie muszą niczego dowodzić.
A niech przypomnę jeszcze, że patriota płaci podatki, pracuje a nie wyciąga kasę z socjala, nie skopie kosza na śmieci, nie wytłucze lampy ulicznej i nie pozostawi sterty śmieci na miejscu biwakowania.
To tyle.


2 komentarze:

  1. Wielka szkoda, że piszesz tak mało i tak rzadko Krysiu!
    Osobiście znam tylko jedną kobietę, która autentycznie cieszy się z faktu bycia mamą na pełen etat. A że jest ona jedyną, znaną mi matką czerpiącą radość z siedzenia z dzieckiem w domu(a znam sporo młodych matek),stwierdzam, że wymieniona przez Ciebie kobieta na pewno coś ukrywa �� Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki, Olu, mam zamiar zmobilizować się do częstszego pisania :):)

      Usuń