czwartek, 16 sierpnia 2018

Bóg urojony, Richard Dawkins


Bóg urojony, Richard Dawkins
Przekład Piotr J. Szwajcer
Wydawnictwo CiS, Stare Groszki 2013

Książka została pierwszy raz opublikowana w 2006 roku w Wielkiej Brytanii i USA i od tego czasu jest regularnie wznawiana. Została przetłumaczona na ponad trzydzieści języków.
Autor jest ewolucjonistą, zoologiem, etologiem i publicystą. Do 2008 roku był profesorem katedry Public Understanding of Science na Uniwersytecie Oksfordzkim. Jest teoretykiem ewolucji biologicznej i postrzegany jako jedyny naukowiec wśród przeciwników kreacjonizmu, określany jest  wręcz jako "buldog Darwina".

Uważam, że BÓG UROJONY to książka bardzo ważna, pozwalająca spojrzeć na zagadnienie z wielu punktów widzenia i z pewnością jest to duży materiał do przemyślenia. Bez względu na to, czy podzielamy poglądy autora.

Byłam ciekawa z jakim odbiorem książka spotkała się wśród polskich czytelników i przejrzałam opinie na LUBIMY CZYTAĆ. Zwróciło moją uwagę, że ci, którzy podzielali chociaż w jakimś stopniu poglądy R. Dawkinsa, odnosili się wyłącznie do TREŚCI, nie byli napastliwi w stosunku do osób prezentujących poglądy przeciwne. Nie można tego powiedzieć o drugiej stronie. Co daje do myślenia. 

Lektura tej książki przypadkowo zbiegła się z opublikowanym przez OKO.PRESS artykułem Krzysztofa Pacewicza na temat polskiej religijności, który gorąco polecam. 
Cały artykuł dostępny tutaj: Polska globalnym liderem...w spadku religijności

Myślę, że przytoczenie kilku fragmentów, cytatów z R. Dawkinsa, lub tych, którymi on się posłużył w argumentacji, najlepiej przybliży punkt widzenia autora. 

  • wielu uczonych nie przyznawało się (i nie przyznaje) do ateizmu, by uniknąć ostracyzmu, by móc kontynuować pracę naukową, by nie narażać się Kościołowi, w rękach którego były ośrodki akademickie; 
  • R. Dawkins prezentuje stanowiska zarówno kreacjonistów jak i ewolucjonistów, mam na myśli, że nie ogranicza się do prezentacji wyłącznie bliskiej mu koncepcji, co moim zdaniem jest dowodem uczciwości w podejściu do zagadnienia;
  • znaczącą część teorii wspiera stanowiskiem innych autorytetów naukowych, często również w sposób zabawny, jak anegdota dotycząca Bertranda Russella, który zapytany o to jak się zachowa, gdy po śmierci stanie jednak przed Bogiem i zostanie zapytany dlaczego nie wierzył, odpowiedział: "Zbyt mało dowodów, Boże. Zbyt mało dowodów!"
  • Matt Ridley powiedział: "Większość uczonych jest znudzona tym, co już wie. Tym, co ich napędza, jest niewiedza." 
  • wady wrodzone i choroby są dowodem ewolucji, bo dziełem stwórcy z założenia byłoby dzieło doskonałe... cudownie LOGICZNE, czyż nie?
  • o ewolucjonizmie świadczy nawet mechanizm personifikacji nieznanych obiektów, bo jeśli cieniowi przypiszemy cechy włamywacza, to nic na tym nie tracimy, ale jeśli jeden raz nie będziemy się mylić, to fakt ten może nam uratować życie;
  • efekt wiary jako efekt placebo, wiara powoduje, że życie nie kończy się ze śmiercią;
  • Bernard Shaw powiedział: "To, iż wierzący jest szczęśliwszy od sceptyka, znaczy niewiele więcej niż fakt, że człowiek pijany lepiej się czuje od trzeźwego."
  • między religiami jest więcej analogii niż różnic, wszystkie mają na celu podporządkowanie sobie wyznawców, a przywódcy religijni doskonale zdają sobie sprawę z indoktrynacji; stąd nauczanie religii zaczyna od najwcześniejszych lat, gdy umysł dziecka jest najbardziej podatny na wpływy;
  • antropolog Pascal Boyer opowiadał na jakimś przyjęciu w Oxford, o badaniach wierzeń religijnych ludów w Kamerunie, komentując, że niewiarygodne jest w jakie bzdury ludzie są w stanie wierzyć... tu R. Dawkins przytacza kilka założeń chrześcijaństwa (np dzieworództwo Marii), co sprowadza się do konkluzji MOJA BZDURA JEST DOGMATEM, CZYJAŚ TYLKO BZDURĄ;
  • Marcin Luter głosił, że rozum jest wrogiem religii: "Rozum jest największym wrogiem twojej wiary....Każdy, kto chce być chrześcijaninem, powinien wyłupić oczy własnemu rozumowi." Biorąc pod uwagę, że współcześnie panuje niekwestionowana moda na egzorcyzmy, a jednym z wypędzanych demonów jest DEMON INTELEKTUALIZMU, nic się nie zmieniło w tej materii przez ostatnie pięćset lat! 
  • Oskar Wilde powiedział: "Prawda w kwestiach religijnych to po prostu pogląd, który przetrwał."
  • wiele osób, w tym przedstawiciele różnych kościołów, przekonują, że moralność jest konsekwencją religijności, a już Blaise Pascal, który był filozofem religii powiedział, że "Doświadczenie uczy nas dostrzegać olbrzymią różnicę między dobrocią a pobożnością." (mój ulubiony cytat!!)
  • w nawiązaniu do punktu poprzedniego, należałoby zwrócić uwagę, że wnikliwa lektura starego testamentu nie daje wielu wzorców do naśladowania, jest tam mnóstwo historii mściwych, ociekających krwią, pełnych przemocy, wątpliwych moralnie; 
  • i jeszcze dwa cytaty na temat związków moralności z religijnością: 
Blaise Pascal: "Ludzie nigdy z takim przekonaniem i z taką radością nie angażują się w czynienie zła jak wówczas, gdy czynią to z pobudek religijnych"

Steven Weinberg: (amerykański fizyk, noblista) "Religia stanowi obrazę dla ludzkiej godności. Gdyby jej nie było, mielibyśmy dobrych ludzi robiących dobre rzeczy i złych ludzi czyniących zło. Tylko religia może sprawić, że dobrzy ludzie robią złe rzeczy."

  • na stronach 344-350 autor opisał eksperyment Johna Hartunga, którego nie będę przytaczać, ale sprowadza się do tego, że ten sam czyn jest inaczej oceniany moralnie, jeśli jest wymierzony w członka własnej grupy a inaczej w obcego lub wroga; należałoby zadać pytanie CZY POJĘCIE DOBRA-ZŁA NIE JEST OBIEKTYWNE?
  • na to jak jest postrzegana religia, nie jakaś konkretna, religia w ogóle, ma wpływ pogarda dla kobiet, opóźnianie rozwoju nauk pozostających w sprzeczności z interesem kościołów, eksterminacja całych narodów w imię szerzenia, nawracania na religię, działalność Inkwizycji, średniowieczne procesy o czary i płonące na stosach czarownice, których ilości nawet nie można oszacować z dokładnością do kilkudziesięciu tysięcy, wojny religijne, które były wyłącznie wojnami o wpływy, stosunek do homoseksualizmu, kary śmierci, antykoncepcji, molestowania dzieci, celibatu duchownych...! 
  • jeśli komuś przyszłoby kwestionować wynikającą z religii POGARDĘ DO KOBIET, to za Richardem Dawkinsem przytoczę fragment modlitwy ortodoksyjnych Żydów "... Dzięki Ci, Panie, żeś nie uczynił mnie poganinem. Dzięki Ci, Panie, żeś nie uczynił mnie kobietą. Dzięki Ci, Panie, żeś nie uczynił mnie niewolnikiem."
  • wpływ religii na prawa kobiet, to również brak dostępu do edukacji przez całe wieki, na uczelnie prowadzone i zdominowane przez organizacje religijne, ograniczanie praw obywatelskich, podporządkowanie męskim krewnym i w sprawach majątkowych i właściwie wszystkich innych dziedzinach; sprowadzenie roli kobiety do prokreacji, kwestionowanie zdolności intelektualnych...
  • R. Dawkins zauważa też, że paradoksem jest to, że osoby religijne obawiają się śmierci, biorąc pod uwagę, że pozwala zjednoczyć się z ich bogiem;
  • również w kontekście wydarzeń ostatnich kilkudziesięciu lat, zarówno wojen na Bałkanach jak i sytuacji w północnej Afryce, nabiera szczególnego znaczenia stwierdzenie, że należy przestrzegać nie przed ekstremizmem, ale przed religiami w ogóle, bo szczerze mówiąc każdy ekstremizm ma te same skutki i podobne przyczyny. 
I jako taką przestrogę należy również traktować tę skądinąd tylko popularnonaukową książkę.