środa, 30 stycznia 2019

Projekt: Prawda, Mariusz Szczygieł



Projekt: Prawda, Mariusz Szczygieł
Dowody na Istnienie, Warszawa 2016

W wielkich dramatach, które nas spotykają, od zawsze zasmuca mnie to, że zostajemy w nich sami. Nikt nie jest w stanie zauważyć naszego trzęsienia ziemi, kataklizmu na ogromną skalę. Świat się nie zatrzymuje, nie zaczyna się kręcić w przeciwną stronę. I żeby nie wiem jak wielka była miłość, jak wielka strata, gdy się kończy, następnego dnia wszystko jest jak wcześniej.
Nie wiem, czy jeszcze bardziej nie jest smutne to, że i my z czasem mniej cierpimy. Przyzwyczajamy się do cierpienia tak, że nawet mniej boli. 

Stanisław Stanuch w powieści PORTRET Z PAMIĘCI napisał, że każdy powinien "...odkryć w swoim życiu jedną, bodaj najmniejszą prawdę. W przeciwnym razie życie jego wydawać się może zmarnowane." Te słowa miały być inspiracją do napisania PROJEKTU: PRAWDA.

Nie znalazłam tu odpowiedzi co jest tą życiową prawdą, ale nie jest to zarzut. Może nie ma jednej uniwersalnej prawdy? Może jeszcze nie umiem jej znaleźć? A może są prawdy na każdą okoliczność lub każdy ma swoją?

Choć są w tej książce fragmenty lżejsze, bije z niej ogromny smutek. Z rozdziału NIEZGODA NA NIEOBECNOŚĆ, z cytowanych wypowiedzi i fragmentów książek:
- "Kochać znaczy powiedzieć drugiemu: ty nie umrzesz" (Gabriel Marcel); 
- "Lampki, dachy wieżowców Adama Patrzyka, Richter, Davis, biały welur, jagody na podniebieniu, Murakami - to jest szczęście. Zamiast innego szczęścia oczywiście."
- "Wszyscy jesteśmy dla siebie etapami".
- "Pisać. A pisać tylko po to, by coś uwiecznić, jakąś miłość, jakieś uniesienie? Jakąś stratę?
Albo gorzej - uwiecznić liść na drzewie, a nie trzęsienie ziemi? Albo swoje własne trzęsienie ziemi, którego nikt inny nie poczuł tak jak my?"  


Znalazłam tu mnóstwo materiału do przemyśleń i kilka zaskakujących dla mnie spostrzeżeń:

- W PRAWDZIE PROFESORA (Wiktora Osiatyńskiego) odkryciem okazała się uwaga, że ani w Dekalogu, ani w siedmiu grzechach głównych nie wspomina się o KŁAMSTWIE!
- W PRAWDZIE TARASU zauroczyło mnie stwierdzenie autora, "że jest nieoczywistym Polakiem".

Polubiłam bohaterów PRAWDY KRZESŁA, którzy nadają drugie życie przedmiotom i nie hołdują powszechnemu konsumpcjonizmowi.

Pojawiło się pytanie czy to Joan Didion podsunęła pomysł na napisanie NIE MA?

Spodobało mi się kilka uwag o charakterze ogólnym, jak te ze Stanucha:
- "w życiu liczą się nie tyle fakty, co konsekwencje faktów..."
- "Tymczasem miłość, wbrew temu co sądzi się powszechnie, nie polega na zbliżeniu, ale przede wszystkim na umiejętności zachowania dystansu."

Muszę zdobyć PIERŚCIEŃ Z PAPIERU Zygmunta Haupta, aby wyjaśnić co jest tą najważniejszą prawdą obalającą wszystkie prawdy!

I na koniec... lubię język Mariusza Szczygła ("ogród zadbany jak zęby amerykańskich aktorów"), absolutny dystans do siebie, który spowodował, że czytając PRAWDĘ Z CENNIKA na głos, wyłam ze śmiechu i jego poczucie humoru z PRAWDY PISARZY ŚWIATA (reakcja jak wyżej).

Chciałabym zobaczyć to co Autor widzi w ludziach i mieć umiejętność z codziennych rzeczy TWORZENIA historii.

I chyba pozostanę w nadziei, jak powiedziała Anna Chynek w PRAWDZIE Z PARKU DLA LISTONOSZY, " że ją prawda sama znajdzie, kiedy przyjdzie czas"... może i mnie znajdzie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz