niedziela, 17 marca 2019

Krótka historia czasu, Stephen Hawking


Krótka historia czasu. Od wielkiego wybuchu do czarnych dziur, Stephen Hawking
Przekład Piotr Amsterdamski
Wydawnictwo ZYSK i S-ka, Poznań

Czytałam tę książkę i słucham wersji audio. Wciąż wracałam, uważając, że coś mi umknęło. Nie jest to łatwa lektura i kilka razy miałam zamiar odpuścić, choć znaczną częścią zagadnień zajmuję się zawodowo.
Kilka informacji dotarło do mnie jak obuchem w głowę, bo choć nie obce, nigdy nie spojrzałam na nie z tej strony.
Książka utwierdziła mnie w fascynacji umysłowością Stephena Hawkinga. Jakoś bardzo osobiście odebrałam wiadomość o jego śmierci rok temu (3 dni temu była już rocznica jego śmierci).
Zabawne, że autor był przekonany, że pisze w sposób dostępny dla zwykłego śmiertelnika.
Ponoć "statystyczny" czytelnik dotarł do 29. strony. Jeśli to prawda, to odniosłam swego rodzaju sukces :):)
Zanim zdecydowałam się napisać kilka zdań na temat wrażeń z lektury, przeczytałam na Lubimy Czytać co napisali inni... i nie wierzę, nie wierzę tym zachwytom. Nie wierzę, że czytali z takim zainteresowaniem jak sugerują. Nie są to zagadnienia dostępne ludziom bez jakiegoś minimum wiedzy na temat matematyki, fizyki, chemii...
A może jestem po prostu mniej inteligentna, czego oczywiście wykluczyć nie można.
Dla mnie ta książka jest lekcją pokory.

wtorek, 5 marca 2019

Niedziela, która zdarzyła się w środę, Mariusz Szczygieł


Niedziela, która zdarzyła się w środę, Mariusz Szczygieł
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017

Zbiór piętnastu reportaży z początku lat dziewięćdziesiątych, które po dwudziestu pięciu latach mogłyby mieć charakter wyłącznie historyczny, gdyby nie to, że pod wieloma względami niewiele się zmieniło. 
Młody reporter Gazety Wyborczej wyruszył w podróż po Polsce, aby opisać zmiany wywołane transformacją ustrojową. Fabryki upadały jedna za drugą lub zmieniały właścicieli, a nowy właściciel kierował się rachunkiem ekonomicznym, nie utrzymaniem za wszelką cenę miejsc pracy. Bezrobocie było ponad dwudziestoprocentowe a ludzie nie umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości. 
Reportaże nie dotyczą tylko nowej sytuacji ekonomicznej. Jeden z reportaży opisuje budowę monumentalnej bazyliki w Licheniu i ogromnego kompleksu sanktuarium maryjnego, inny dotyczy onanizmu, a jeszcze inny treści zawartych w ogłoszeniach prasowych. 
Jest to ewidentnie obraz Polski, ale czy obraz wyłącznie historyczny? 
Uważam, że zmieniła się od tego czasu przede wszystkim sytuacja ekonomiczna Polaków. Niektóre cechy jednak uległy wręcz eskalacji. Jesteśmy narodem bigoteryjnym, wciąż brak w polskich szkołach rzetelnej edukacji seksualnej, opartej na wiedzy medycznej a nie przez pryzmat religii. Czy w ogóle można powiedzieć, że Polska jest państwem świeckim? 
Przygnębiający to obraz Polski. A biorąc pod uwagę jak wciąż aktualny, przygnębia jeszcze bardziej.
Kolejny materiał do przemyśleń.
Choć od razu nasuwa się cytat z Georga W. F. Hegla: Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła. 
Lektura obowiązkowa.